Filed under: Książki

Żydowska mądrość w biznesie

Sierpień 15th, 2012

Korzystając ze wspaniałego urlopu trochę, między jednym piwkiem a drugim, poczytałem sobie.
Wziąłem do ręki książkę, która od jakiegoś czasu mnie intrygowała szczególnie ze względu na pewien cytat, który gdzieś kiedyś usłyszałem, a który teraz tutaj przytoczę:

W końcu Żydzi stanowią jedynie dwie setne procenta światowej populacji — tak, jedynie 0,02% — jednak na liście 400 najbogatszych ludzi na świecie magazynu „Forbes” stanowią ponad 10%, na liście prezesów 500 największych firm na świecie publikowanej przez magazyn „Fortune” — również ponad 10% i niemal 30% zdobywców nagrody Nobla. Żydzi są nadreprezentowani w wielu dziedzinach wiążących się z wysokimi dochodami, takimi jak medycyna, prawo i finanse. Jeśli chodzi o sukces finansowy, Żydzi wydają się rzeczywiście mieć jakąś tajemniczą przewagę.

Żydowska mądrość w biznesie

Klikając na obrazek, można przejść na stronę z opisem książki w formie elektronicznej

Słyszałem różne spiskowe teorie dziejów na temat tego jak Żydzi są zorganizowani, promują siebie na wzajem i stąd wynika ich sukces. Nie chcę się do tych teorii i ich słuszności odnosić. Warto jednak spojrzeć na temat bez uprzedzeń i poczytać co oni na ten temat sądzą (autorzy jak najbardziej należą do tego zboru).

Książka traktuje o tym w jakie sposób czerpać mądrość biznesową z Tory. Według autorów to własnie ta mądrość i stosowanie się do niej stanowi o sukcesie w biznesie. Bo nawet jeśli Żyd nie jest zbyt pobożny, to jednak przesiąknięty jest swoją kulturą, w którą wpisana jest Tora od wieków i chcąc nie chcąc stosuje się do zasad w niej zapisanych.

Książka ma bardzo ciekawą strukturę. Bierze na tapet konkretny problem biznesowy do rozwiązania, odnajduje analogiczną sytuacje w Piśmie i analizuje postawy postaci tam opisywanych. Okazuje się, że takich analogii jest cała masa i zdecydowanie każdy może znaleźć coś dla siebie.

Po analizie postaw postaci z Tory, autorzy przedstawiają analogiczne sytuacje ze współczesnego świata biznesu i analizują podjęte decyzje historyczne ich późniejsze skutki.

I tak możemy przeczytać w książce o współczesnych właścicielach lub założycielach różnych biznesów, które są nam znane z codziennych stron gazet, porównać ich postawy w konkretnych sytuacjach i przeanalizować podjęte przez nich decyzje.

Słyszałem już kiedyś opinię, że Tora poza swoimi innymi zaletami, jest również podręcznikiem biznesu. Jeśli się zgadzasz lub nie, albo nie masz pojęcia gdzie tam jest cokolwiek napisane o biznesie, koniecznie sięgnij po książkę “Żydowska mądrość w biznesie”, będziesz zaskoczony/zaskoczona ile tam jest praktycznej wiedzy i dobrych rad.

PS.
Książka jest również dostępna w wersji papierowej pod adresem http://onepress.pl/view/5614U/zymabi_ebook.htm

Posted in Biznes, Książki, Pieniądze | Brak komentarzy »

Nowa książka o BPMN. W prezencie?

Grudzień 18th, 2011


Wreszcie się ukazała, a już myślałem, że się nie uda jej wydać na Święta.
Mowa o książce kolegi Szymona Drejewicza, z którym miałem okazję współpracować przez jakiś czas w jednej firmie. Znając Szymona, przyłożył się do roboty i choć jeszcze nie czytałem, pozycja na pewno znajdzie się w mojej biblioteczce, abym mógł ją mieć pod ręką w razie potrzeby.

Zrozumieć BPMN

Zrozumieć BPMN

Więcej o tytule pod linkiem wydawcy, można tam również ją kupić (i chyba tylko tam na razie).

Posted in Analiza systemowa, Informatyka, Książki | 13 komentarzy »

„Czynnik ludzki” (Tom DeMarco, Timothy Lister)

Luty 9th, 2011

Kiedyś przeczytałem tę książkę i napisałem krótką zachętę do jej przeczytania. Postanowiłem to tu wrzucić, może się komuś przyda.

———————————-
Czynnik Ludzki

No i stało się, postanowiłem napisać recenzję książki. W sumie to klasyka i na pewno wszyscy już czytali, ale gdyby się okazało, że nie, to może uda mi się zachęcić, bo naprawdę warto.

„Czynnik ludzki” opowiada o tej bardziej zaniedbywanej części zarządzania projektami. Wszyscy zazwyczaj, zachwycają się niezliczonymi metodykami zarządzania projektami, a tak często zapominają, że powodzenie przedsięwzięcia zależy w głównej mierze od ludzi biorących w nim udział.

Co jest powodem zaniedbywania tego, jakże ciekawego aspektu zarządzania? Myślę, że brak gotowej recepty na postępowanie gwarantujące sukces. Łatwo jest „klepać” harmonogramy, manipulować zasobami i przydzielać je do, z góry zaplanowanych zadań. Łatwo jest rysować za pomocą przyjaznego narzędzia sieci PERT czy diagramy GANTA. No, może nie łatwo, ale w każdym razie o wiele łatwiej się tego nauczyć niż sprawić, aby zespół miał do kierownika zaufanie, aby traktował go, jako swojego partnera, a nie krwiożerczego karierowicza realizującego po trupach swoje indywidualne cele.

Książka DeMarco i Listera jest jak głos wołającego na pustyni: kierowniku, nie skupiaj się na technicznych aspektach zarządzania, nie ograniczaj się do przesuwania pionków na szachownicy, pracujesz z żywymi ludźmi, którzy mają swoje rodziny, swoje złe i dobre dni, swoje ulubione dyscypliny sportu i czasami lubią w niedzielne popołudnie pójść do muzeum. Znajdziemy tu zbiór doświadczeń autorów, analiz skutków rutynowych działań kierownictwa, które przemykają niezauważone po korporacyjnych korytarzach, a okazują się być ważnym czynnikiem wpływającym, na jakość pracy specjalistów.

Książka podzielona jest na sześć części. Pięć pierwszych części, dotyczy wybranych zagadnień „miękkiego” zarządzania (opiszę je bardziej szczegółowo niżej). Szósta część pojawiła się w czytanym przeze mnie, drugim wydaniu i jest pewnego rodzaju uzupełnieniem pierwszego wydanie (nosi tytuł: Dalszy ciąg książki „Czynnik ludzki”).

W pierwszej części, o zarządzaniu zasobami ludzkimi, autorzy zauważają bardzo istotną, i wydawałoby się dość oczywistą rzecz. Pomimo powtarzalności działań związanych z przedsięwzięciami informatycznymi nadal całkiem często zdarzają się niepowodzenia. Mało tego, okazuje się, że prawie nigdy przyczyną niepowodzenia nie są sprawy techniczne. Prawie zawsze zawodzą ludzie.

Część o środowisku pracy wyjątkowo przypadła mi do gustu. Żaden z tematów przedstawionych w tej książce nie jest aż tak wyrazisty i powszechny jak ten. Dowiemy się tu czy otwarte przestrzenie biurowe, tak reklamowane w dzisiejszych czasach sprzyjają pracy twórczej. Czy telefon był tak wspaniałym wynalazkiem, jak nam się wydaje. Czy kierownik nie powinien czasem zabawić się w elektryka, aby zapewnić spokój swoim pracownikom, oraz jakie zalety ma krypta patronki jednego z amerykańskich uniwersytetów.

Jeśli przed nowym przedsięwzięciem zaprosiłeś swój zespół programistów na wspólnie przygotowywaną kolację, może się okazać, że to najlepsza rzecz, jaką zrobiłeś jako kierownik zespołu. Oprócz tego rodzaju ciekawostek, w trzeciej części znajdziemy również bardzo oryginalny przewodnik po efektywnych sposobach rekrutacji pracowników oraz dowiemy się, w jaki sposób (tym razem negatywnie) może wpłynąć na przedsięwzięcie metodologia przez wielkie „M”.

Choć tłumacze zatytułowali czwartą część „Hodowanie wydajnych zespołów”, ja bym był raczej za tytułem „Uprawianie wydajnych zespołów” (ang. „Growing Productive Teams”), bo autorom, o ile dobrze zrozumiałem, chodziło o analogię z uprawą roślin. Nie da się stworzyć wydajnego zżytego zespołu. Należy raczej stworzyć odpowiednie warunki, do jego powstania a potem mieć nadzieję, że zbierzemy obfity plon. Ciekawa analogia, a przedstawione sposoby tworzenia dobrych warunków do uprawy zgranych zespołów równie ciekawe, jak zaskakujące.

Czyż nie wpojono nam przez pokolenia, że praca z reguły jest ciężka, a przynajmniej powinna być ciężka? Co to za praca, która staje się przyjemnością, to żadna praca. Otóż nie, praca może być, a nawet powinna sprawiać przyjemność. To żadem grzech, że robimy to, co lubimy i w dodatku zapewnia nam to godziwe warunki życia. Jednak z reguły, kierownictwo firm pielęgnuje ten wpojony przez lata model. Pracownik musi dostać w kość, jeśli nie jest dostatecznie po pracy zmęczony oznacza to, że się obijał. Autorzy w ostatniej (poza uzupełniającą) części tłumaczą, dlaczego warto, a nawet należy cieszyć się, jeśli praca w firmie dostarcza pracownikom przyjemności oraz jak sprawiać, aby tak właśnie było.

Podsumowując, jest po pozycja obowiązkowa, dla każdego, kto bierze udział w przedsięwzięciach informatycznych. Czyta się lekko i przyjemnie, jest napisana z humorem, a treści w niej zawarte są poparte nieprzeciętnym doświadczeniem autorów i przytaczanymi przez nich przykładami wziętymi z ich życia zawodowego. Oczywiście trudno jest zmieniać wszystko w sposobie prowadzenia projektów w naszej firmie po przeczytaniu książki, jednak warto widzieć rzeczy, których zazwyczaj nikt nie dostrzega, a jak uda nam się zmienić jeden szczegół, który sprawi, że zespół przez nas kierowany, lub w którego pracach uczestniczymy, stanie się wyjątkowy, na efekty nie trzeba będzie długo czekać.

Tags: , ,
Posted in Informatyka, Książki, Zarządzanie projektami | 2 komentarzy »

Od nędzy do pieniędzy, czyli znad Bugu na Wall Street – Tad Witkowicz

Listopad 2nd, 2010

Od nędzy do pieniędzyAutor książki jest mi wyjątkowo bliski. Nie dlatego, że znam go osobiście, ale ujawniają się tutaj lokalne sentymenty. Pochodzi z Kodnia, który leży 14 km od mojej rodzinnej miejscowości. Dokładnie wiem gdzie to jest i byłem tam wiele razy.
Ale nie to w tej książce jest najważniejsze. Przede wszystkim, ta pozycja trafia idealnie w “moją” tematykę. Dotyczy tworzenia biznesów od zera, a w dodatku są to biznesy technologiczne. Pozytywne również jest to, że Autor nie miał łatwego startu, a mimo to przez wytrwałość i konsekwencję zawsze dochodził do celu.
O skuteczności mówią same za siebie osiągnięcia autora: 3 biznesy = 3 sukcesy, dwie z firm wprowadzone na giełdę amerykańską.
Pomimo tego, że większość interesów autor prowadził w USA, w książce znajdziemy silny wątek polski. Dwa z projektów, stworzonych przez autora były prowadzone w Polsce. Oba zostały sprzedane i stanowią w tej chwili polskie filie firm Intel i Compuware, czy potrzeba nam lepszych przykładów?

Książkę można kupić np. na stronie wydawcy.

A oto prolog, który może lepiej zachęci niż cała ta moja pisanina:

Już w trzy dni od debiutu nasze akcje poszybowały na 14 dolarów za udział. My wprawdzie dostaniemy za nie tylko po sześć dolarów, ale satysfakcja jest ogromna. Siedzimy z Richem i mnożymy, ile też jesteśmy teraz warci. Wyszło, że po 14 milionów. Każdy! Za głowę się złapałem. Dla faceta, który przyjechał tu kilkanaście lat temu z zabitej dechami Polski, gdzie chodził w połatanych spodniach i podartych butach, który w Ameryce mieszka w tanim apartamencie czynszowym, a za najdroższy garnitur zapłacił kilkanaście dolarów na przecenie ? zostać milionerem to szok. Tym bardziej, że od razu stałem się multimilionerem!
Miałem trzydzieści trzy lata. Jak na ten wiek całkiem nieźle ? myślałem, sycąc się dusznym, choć ożywczym powietrzem Wall Street.

Tags: , , , ,
Posted in Biznes, Książki, Pieniądze | 1 komentarz »

Darmowy e-book na dobry początek – Niezwykła droga do bogactwa

Październik 21st, 2010

Niezwykła droga do bogactwa
Książka, od której warto zacząć swoją edukację finansową. Prosta historia, bajkowa, a jednocześnie bardzo rzeczywista. Czytam regularnie prasę finansową i wydawałoby się, że wiem sporo o inwestowaniu i o finansach, ale po tej książce okazało się, że wiem bardzo niewiele.

Żeby jednak nie było tak pesymistycznie – okazało się również, że zrozumienie prawdziwej istoty finansów jest dla ludzi i pomimo tego, że wielu speców będzie mówiło, że finanse są trudne, warto się ich uczyć. Prawda jest taka, że aby znacznie poprawić swoją sytuacje finansową trzeba poznać kilka prostych zasad, które są w sumie oczywiste, ale jakoś się od nich odzwyczailiśmy.

Żałuję, że nie przeczytałem jej z dziesięć lat wcześniej, ale lepiej późno niż wcale.
E-book jest do ściągnięcia za darmo tutaj.
Więcej można u nim przeczytać tutaj.

Tags: , , ,
Posted in Książki, Pieniądze | Brak komentarzy »