„Czynnik ludzki” (Tom DeMarco, Timothy Lister)

środa, Luty 9th, 2011 @ 22:43

Kiedyś przeczytałem tę książkę i napisałem krótką zachętę do jej przeczytania. Postanowiłem to tu wrzucić, może się komuś przyda.

———————————-
Czynnik Ludzki

No i stało się, postanowiłem napisać recenzję książki. W sumie to klasyka i na pewno wszyscy już czytali, ale gdyby się okazało, że nie, to może uda mi się zachęcić, bo naprawdę warto.

„Czynnik ludzki” opowiada o tej bardziej zaniedbywanej części zarządzania projektami. Wszyscy zazwyczaj, zachwycają się niezliczonymi metodykami zarządzania projektami, a tak często zapominają, że powodzenie przedsięwzięcia zależy w głównej mierze od ludzi biorących w nim udział.

Co jest powodem zaniedbywania tego, jakże ciekawego aspektu zarządzania? Myślę, że brak gotowej recepty na postępowanie gwarantujące sukces. Łatwo jest „klepać” harmonogramy, manipulować zasobami i przydzielać je do, z góry zaplanowanych zadań. Łatwo jest rysować za pomocą przyjaznego narzędzia sieci PERT czy diagramy GANTA. No, może nie łatwo, ale w każdym razie o wiele łatwiej się tego nauczyć niż sprawić, aby zespół miał do kierownika zaufanie, aby traktował go, jako swojego partnera, a nie krwiożerczego karierowicza realizującego po trupach swoje indywidualne cele.

Książka DeMarco i Listera jest jak głos wołającego na pustyni: kierowniku, nie skupiaj się na technicznych aspektach zarządzania, nie ograniczaj się do przesuwania pionków na szachownicy, pracujesz z żywymi ludźmi, którzy mają swoje rodziny, swoje złe i dobre dni, swoje ulubione dyscypliny sportu i czasami lubią w niedzielne popołudnie pójść do muzeum. Znajdziemy tu zbiór doświadczeń autorów, analiz skutków rutynowych działań kierownictwa, które przemykają niezauważone po korporacyjnych korytarzach, a okazują się być ważnym czynnikiem wpływającym, na jakość pracy specjalistów.

Książka podzielona jest na sześć części. Pięć pierwszych części, dotyczy wybranych zagadnień „miękkiego” zarządzania (opiszę je bardziej szczegółowo niżej). Szósta część pojawiła się w czytanym przeze mnie, drugim wydaniu i jest pewnego rodzaju uzupełnieniem pierwszego wydanie (nosi tytuł: Dalszy ciąg książki „Czynnik ludzki”).

W pierwszej części, o zarządzaniu zasobami ludzkimi, autorzy zauważają bardzo istotną, i wydawałoby się dość oczywistą rzecz. Pomimo powtarzalności działań związanych z przedsięwzięciami informatycznymi nadal całkiem często zdarzają się niepowodzenia. Mało tego, okazuje się, że prawie nigdy przyczyną niepowodzenia nie są sprawy techniczne. Prawie zawsze zawodzą ludzie.

Część o środowisku pracy wyjątkowo przypadła mi do gustu. Żaden z tematów przedstawionych w tej książce nie jest aż tak wyrazisty i powszechny jak ten. Dowiemy się tu czy otwarte przestrzenie biurowe, tak reklamowane w dzisiejszych czasach sprzyjają pracy twórczej. Czy telefon był tak wspaniałym wynalazkiem, jak nam się wydaje. Czy kierownik nie powinien czasem zabawić się w elektryka, aby zapewnić spokój swoim pracownikom, oraz jakie zalety ma krypta patronki jednego z amerykańskich uniwersytetów.

Jeśli przed nowym przedsięwzięciem zaprosiłeś swój zespół programistów na wspólnie przygotowywaną kolację, może się okazać, że to najlepsza rzecz, jaką zrobiłeś jako kierownik zespołu. Oprócz tego rodzaju ciekawostek, w trzeciej części znajdziemy również bardzo oryginalny przewodnik po efektywnych sposobach rekrutacji pracowników oraz dowiemy się, w jaki sposób (tym razem negatywnie) może wpłynąć na przedsięwzięcie metodologia przez wielkie „M”.

Choć tłumacze zatytułowali czwartą część „Hodowanie wydajnych zespołów”, ja bym był raczej za tytułem „Uprawianie wydajnych zespołów” (ang. „Growing Productive Teams”), bo autorom, o ile dobrze zrozumiałem, chodziło o analogię z uprawą roślin. Nie da się stworzyć wydajnego zżytego zespołu. Należy raczej stworzyć odpowiednie warunki, do jego powstania a potem mieć nadzieję, że zbierzemy obfity plon. Ciekawa analogia, a przedstawione sposoby tworzenia dobrych warunków do uprawy zgranych zespołów równie ciekawe, jak zaskakujące.

Czyż nie wpojono nam przez pokolenia, że praca z reguły jest ciężka, a przynajmniej powinna być ciężka? Co to za praca, która staje się przyjemnością, to żadna praca. Otóż nie, praca może być, a nawet powinna sprawiać przyjemność. To żadem grzech, że robimy to, co lubimy i w dodatku zapewnia nam to godziwe warunki życia. Jednak z reguły, kierownictwo firm pielęgnuje ten wpojony przez lata model. Pracownik musi dostać w kość, jeśli nie jest dostatecznie po pracy zmęczony oznacza to, że się obijał. Autorzy w ostatniej (poza uzupełniającą) części tłumaczą, dlaczego warto, a nawet należy cieszyć się, jeśli praca w firmie dostarcza pracownikom przyjemności oraz jak sprawiać, aby tak właśnie było.

Podsumowując, jest po pozycja obowiązkowa, dla każdego, kto bierze udział w przedsięwzięciach informatycznych. Czyta się lekko i przyjemnie, jest napisana z humorem, a treści w niej zawarte są poparte nieprzeciętnym doświadczeniem autorów i przytaczanymi przez nich przykładami wziętymi z ich życia zawodowego. Oczywiście trudno jest zmieniać wszystko w sposobie prowadzenia projektów w naszej firmie po przeczytaniu książki, jednak warto widzieć rzeczy, których zazwyczaj nikt nie dostrzega, a jak uda nam się zmienić jeden szczegół, który sprawi, że zespół przez nas kierowany, lub w którego pracach uczestniczymy, stanie się wyjątkowy, na efekty nie trzeba będzie długo czekać.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
  • Google Bookmarks
  • Poleć
  • LinkedIn
  • Blogger.com
  • email

Tags: , ,
Posted in Informatyka, Książki, Zarządzanie projektami | 2 komentarzy »

2 Responses to “„Czynnik ludzki” (Tom DeMarco, Timothy Lister)”

  1. Rafał pisze:

    Witam, wszędzie szukam tej książki. Jestem zdeterminowany zapłacić za jej wypożyczenie ;] Znajdzie się jakiś samarytanin? Pozdrawiam Rafał K.

    • Grzegorz pisze:

      Ja mam tę książkę. Jak jesteś z okolic Warszawy mogę pożyczyć (bez opłaty, ale za to musisz mi przynieść inną książkę, której nie czytałem. Może się czegoś nauczę ;) )

Wpisz komentarz