Wtorkowy trening – nowy element

środa, Styczeń 26th, 2011 @ 19:50

Element zwany przebieżkami miał być w poprzedni czwartek. Niestety przez moje gapiostwo go nie było. Obiecałem sobie, że będę kilka słów o każdym nowym elemencie treningowym pisał, aby dokładnie wyjaśnić jak go wykonuję.
Pomyślałem jednak, że nikt nie wyjaśni tego lepiej niż sam mistrz, pan Jerzy.
Napisałem więc do pana Jerzego, czy się zgodzi, abym zamieszczał fragmenty z jego książki opisujące elementy treningowe i się zgodził.
A więc oto opis przebieżki:

Przebieżkę biegnie się tzw. żywym biegiem, ale nie z prędkością bliską maksymalnej dla danego odcinka. To przede wszystkim praca nad techniką biegu, elementem zwykle zaniedbywanym, że nie napiszę lekceważonym. Należy zwrócić uwagę na wyższe prowadzenie bioder, wypchnięcie ich lekko do przodu. To ułatwi stopom aktywne grzebnięcie, czyli fazę odbicia się od podłoża, co jest dopalaczem nadającym wam większą prędkość. Do tego aktywna praca ramion, co rozumiem jako zatrzymanie skrętnych ruchów barków, a włączenie dość energicznych ruchów rąk, przyklejonych zwykle do tułowia, przez co obniżających dynamikę biegu. Nieruchoma w łokciu i kiści dłoni ręka (rozpięta w stawie łokciowym mniej więcej pod kątem prostym) powinna zacząć się ruszać w stawie barkowym.

Dane z treningu. Trochę to nie miarodajne przez te przebieżki, ale musi się stać tradycji zadość.

Start o godzinie: 17:26
Czas biegu: 1:28:04
Maksymalne tętno: 169 (90%)
Średnie tętno: 140 (75%)
Maksymalna prędkość (min/km): 3:40
Średnia prędkość (min/km): 7:20
Dystans: 11,99km

Trasa jest tutaj.

Jeszcze muszę się wytłumaczyć. Kuba, który jak na razie bardzo sumiennie mnie dopinguje zauważył, że wczoraj się nie pojawił wpis (tutaj).
Rzeczywiście, wczoraj wróciłem bardzo późno do domu (wyjechałem też bardzo wcześnie) około 23:00. Nawet się przebrałem ;), ale stwierdziłem, że skończe około pierwszej w nocy i odpuściłem sobie. Także wtorek się stał środą, a trening czwartkowy robię zgodnie z planem. Czuję się bardzo dobrze, a jutro mam tylko dziesięciokilometrowe rozbieganie, więc dam radę.

No i dopingujcie mnie i pilnujcie, bierzcie przykład z Kuby ;)

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
  • Google Bookmarks
  • Poleć
  • LinkedIn
  • Blogger.com
  • email

Tags: , , ,
Posted in Autorzy, Biegi | 1 komentarz »

One Response to “Wtorkowy trening – nowy element”

  1. [...] gdzie średnia prędkość na kilometr jest poniżej 7 minut. U mnie wszystko jest pokręcone. Wtorki się zdarzają we środy, a jednostki treningowe są nie zawsze tak jak powinny być. O co chodzi z tym wprowadzeniem [...]

Wpisz komentarz